|
2012-01-02 time: 23:30
The year of love.
Nie wiem czy jestem gotowa. Stoję z zasłoniętymi oczami. Odliczam cierpliwie do stu. Słyszę jak chowasz się za drzwiami oranżerii. Odsłaniam oczy. I szukam.
Ten rok będzie rokiem obietnic. Obietnic składanych samej sobie, że coś może się odmienić. Że kaleka może wstać z wózka i chodzić znowu. Znowu bawić się w chowanego z Panem Bogiem.
Ten rok będzie rokiem przyobiecanej wiecznej miłości. Nie wiem do końca, czy sama w to wierzę. Nie wiem do końca, czy jeszcze mam czym kochać. Ale to co wiem z całą pewnością, to to, że chcę. Że pragnę. Że cokolwiek we mnie jest - tętni potrzebą znalezienia Cię w końcu. Odliczyłam już tyle czasu, ile było trzeba.
Ten rok będzie rokiem szukania.
I Ciebie.
I siebie.
2011-12-14 time: 23:12
I'm a square.
Tell me the story of how it began, of how you tought the doves to fly, of how you let the clouds stroll, of how you made the stars glow.
Tell me the story of morning light, tell me why sun shines so bright tell me the story of how it felt to close your eyes and leave this world.
2011-11-24 time: 11:50
line 34 p.m.
How can I love without a heart?
2011-10-17 time: 18:39
rain
Dziesięć palców, dwie dłonie, ten list i pióro; za oknem pierś słońca zaciągnięta chmurą. Osiem minut, październik, jesień wzdycha głośno; za oknem płaczą drzewa za dawną miłością. Trzy słowa, kilka sylab, rozrzucone wiersze; za oknem w rytm deszczu przygrywają świerszcze.
2011-09-30 time: 15:31
learning.
Kolejne cztery do kolekcji. Nie jesteśmy razem już od roku, a ja wciąż dowiaduję się o kolejnych bezimiennych kobietach, z którymi spałeś przez te lata, kiedy byłeś ze mną. Przynajmniej jedna tu, przynajmniej dwie tam, przynajmniej cztery jeszcze gdzie indziej. Ile ich jeszcze jest? To cud, że wyszłam z naszego związku bez żadnej choroby wenerycznej. To cud, że wyszedłeś z naszego związku bez żadnego noża w sercu. To obrzydliwe. Po co Ci byłam w tym wszystkim? Po co wlokłeś mnie za sobą na dno? Po co i za co przede wszystkim? Po tysiąckroć wolałabym być kochanką, niż zdradzoną ukochaną. Pseudo-ukochaną. Quasi-ukochaną. Nie-ukochaną. "Ma przyjechać moja dziewczyna, więc ani słowa o tym, co się tu działo" - i wszyscy patrzyli mi w oczy bez wzruszenia. Wiedząc. Wiedząc. Wiedząc. I milcząc. A ja wierzyłam Ci naiwnie. Z dziecięcą głupotą myśląc, że nie chcesz mnie skrzywdzić. Rozdzierałeś za moimi plecami moje imię na sztuki. Jak mogłam nie czuć, że to wszystko było jednym wielkim kłamstwem? Jak mogłam nie czuć, że wytykano mnie przez Ciebie placami? Że nad moją głową przez dwa i pół roku wisiał napis "idiotka"? Kolejne cztery do kolekcji. Nie robi to na mnie wrażenia. To nie ja koniec końców jestem dziwką.
2011-09-05 time: 09:27
Californication
Białe kalifornijskie wino i granatowe kalifornijskie niebo uśmierzają myśli szybciej niż można by się spodziewać. Siedzę na dachu domu w Los Angeles i chłonę resztki ciepła nagrzanej słońcem czarno-czarnej papy. Przez głowę tłuką się aforyzmy nieznanych poetów, przez palce tłuką się słowa niespisanych listów, przez serce tłuką się imiona wytęsknionych osób. Miasto aniołów napełnia mnie prędkością spadających gwiazd. Z każdą myślą jestem coraz bliżej doskonałości.
Brakuje mi papierosa w tym wszystkim. Pseudo-romantyczny dym wydychanego istnienia w post-modernistyczną przestrzeń pogrążonego w chaotycznym czuwaniu miasta to by było to. Bezmyślna litania przelatująca przez pustą duszę przemijającej niedzieli..
Oh jak ja kocham te przymiotniki,
Mogłabym zanurzyć się w nich i wypłynąć jak gąbka - nasączona do cna ciężką błyskotliwością quasi-oryginalnych antonimów. Jestem niemal-poetą. Jeszcze lampka i zbudzi się we mnie wszechświat. Jeszcze lampka i jutro obudzi mnie tępy ból przewrażliwionych zmysłów.
Wszystko ma swoją cenę.
2011-08-24 time: 17:05
The land far away
Pojutrze dotknę drugiej strony ziemi, żeby obrócić swój świat do góry nogami. Gdy wrócę, wszystko będzie na swoim miejscu.
2011-07-20 time: 16:36
I've been here before.
I've been here forever.
2011-06-20 time: 18:18
I am.
Cokolwiek się zdarzy w ósmej minucie stworzenia Pamiętaj - powyżej jest niebo a pod stopami - ziemia.
Ja jestem niebo, ja jestem przestrzenią ja jestem wdechem i wydechem świata ja toczę błękit i granat nad ziemią ja rodzę byty potrafiące latać.
Ja jestem spokojem i milczeniem chmur ja jestem duszą oraz sercem słońca ja jestem substancją tulącą się do gór ja jestem istotą która nie ma końca.
Ja jestem gniew i sztorm oceanu ja jestem wiatr co toczy dzikie fale ja jestem poranek w kolorze szafranu ja jestem zmierzch co rodzi gwiazdy białe.
Ja jestem deszcz co drąży kamienie ja jestem grad ciskający lodem ja jestem śnieg co otula ziemię ja jestem próżnią.
I jednocześnie Bogiem.
2011-06-17 time: 13:13
Display me.
Display me on a white screen like a movie black and white
I could be your favourite actress Smiling always at your sight
So display me naked-frame on this canvas head to toe
I could be your favourite stranger you don't have to be alone
|